Rimac sprzedał 3 samochody w dniu wypadku Richarda Hammonda

Okazuje się, że wypadek Richarda Hammonda odbił się bardzo pozytywnie na wynikach sprzedaży Rimaca.

O nagrywaniu drugiego sezonu The Grand Tour w zeszłym roku mówi wszystkie media na całym świecie. Wszystko z powodu poważnego wypadku Richarda Hammonda, który miał miejsce 10 lipca 2017 roku. Prezenter show podczas nagrywania wyścigu górskiego za kierownicą ponad 1200-konnego elektrycznego supersamochodu Rimac Concept_One na jednym z zakrętów stracił panowanie nad kierownicą, przebił się przez barierki ochronne, dachował przez kilkaset metrów, a ostatecznie wylądował do góry kołami. Na szczęście Hammond doznał jedynie niewielkich obrażeń i udało mu się opuścić pojazd przed tym gdy ten zapalił się.

Szczęśliwe zakończenie tego wypadku to ogromna zasługa niesamowitej wytrzymałości konstrukcji Concept_One. Mimo ogromnych przeciążeń i wielokrotnego dachowania, samochód nie uległ deformacji i cała skorupa wnętrza została niemalże nietknięta.

Jak się okazuje, przełożyło się to również na dobre wyniki sprzedażowe. Kreso Coric, szef sprzedaży Rimac, w wywiadzie dla Autocar zdradził, że tego samego dnia, gdy poinformowano, że Richard Hammond wyszedł z wypadku bez szwanku, Rimac był w stanie sprzedać 3 egzemplarze ich nowego modelu. Pokreślił też, że był to „najlepszy marketing w historii”.

Coric w tym samym wywiadzie podkreślił, że ich nowy model C_Two jest już praktycznie wyprzedany, a planowane jest 150 sztuk. Nie wiadomo ile w tym zasługi ogromnej reklamy firmy przez The Grand Tour, lecz najprawdopodobniej znaczna. Przypomnijmy, że Concept_One powstał w zaledwie 8 drogowych egzemplarzach oraz 2 prototypach.

Nowy samochód jest znacznie mocniejszy i szybszy. Jednostki napędowe nowego elektrycznego supersamochodu generują łącznie 1914 KM oraz 2300 Nm momentu obrotowego. To pozwala na sprint od 0 do 60 mph (96 km/h) w 1,95 s i maksymalnie rozpędzić się do 412 km/h.

Rimac Concept_One