Na jazdę bez dokumentów poczekamy dłużej – CEPiK 2.0 nie działa

Dziś, 4 czerwca weszła w życie ustawa dająca możliwość jeżdżenia bez dowodu rejestracyjnego i ubezpieczenia OC. Niestety to tylko ustawa, a system nadal nie działa i można otrzymać mandat.

Oto kolejny przykład jak bardzo polski system prawny nie działa. W maju informowaliśmy o nowelizacji ustawy o ruchu drogowym oraz nowej wersji systemu CEPiK, dzięki której od 4 czerwca mieliśmy mieć możliwość jeżdżenia bez dowodu rejestracyjnego pojazdu oraz ubezpieczenia OC. Te mieliśmy mieć możliwość trzymania w domu, czy w firmie w przypadku samochodów flotowych.

Tyle w teorii. W praktyce okazało się, że kolejny raz plany przerosły Ministerstwo Cyfryzacji i to nie przygotowało do dziś poprawek technicznych i nowego systemu informatycznego. Nie wydano żadnego oficjalnego oświadczenia na ten temat i oficjalnie nie przesunięto wejścia w życie ustawy. O problemie informuje policja. Na dzień dzisiejszy nic się nie zmieniło i wciąż możemy dostać mandat za brak dokumentów podczas kontroli.

„Nie wdrożono odpowiednich rozwiązań technicznych. W związku z powyższym wejście w życie wspomnianych zmian zostało zawieszone do czasu wdrożenia owych rozwiązań technicznych. Innymi słowy, do tego czasu wspomniane wyżej przepisy obowiązują w dotychczasowym brzmieniu, a więc kierujący pojazdami, niezależnie od kraju rejestracji, nadal są obowiązani do posiadania przy sobie i okazywania uprawnionym organom dokumentu stwierdzającego dopuszczenie pojazdu do ruchu oraz dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy ubezpieczenia OC pojazdu” – można przeczytać na stronie policji.

Znając zwyczaje polskiej policji, należy się spodziewać wzmożonych kontroli posiadania dokumentów w celu „wyrobienia statystyk”. Przypomnijmy, że za brak dokumentów grozi kara grzywny albo kara nagany. Taryfikator przewiduje grzywne w wysokości maksymalnie 250 zł.