W Google Maps niedługo zadebiutuje zgłaszanie remontów i utrudnień

Czy Google Maps stanie się poważną konkurencją dla Yanosika?

Google Maps to aplikacja bez której większość osób na świecie nie wyobraża sobie poruszania się po drogach, szczególnie podczas wyjazdów do nieznanych miast oraz w okresie wakacyjnym. Korzystając z niej jako nawigacji, znajdziemy w niej wszystkie najpotrzebniejsze informacje o drogach, automatyczny wybór pośród kilku tras, Street View, w którym możemy zobaczyć jak wygląda nasze miejsce docelowe na żywo, a także informację o tym, czy nasze miejsce docelowe będzie jeszcze otwarte, gdy przyjedziemy.

Podczas poruszania się samochodem, jedną z najciekawszych funkcjonalności jest jednak natężenie ruchu na drogach. Podczas planowania podróży możemy zobaczyć aktualne korki i obrać najbardziej optymalną trasę, a także zobaczyć średnie natężenie w różne dni tygodnia i o dowolnej godzinie. Aplikacja ma nawet opcję zmiany trasy w czasie rzeczywistym, gdy znajdzie lepszą alternatywę z uwagi na wynikłe korki czy wypadki.

I to właśnie tę ostatnią funkcjonalność Google planuje poprawić, aby jeszcze sprawnie dobierać trasy przejazdu. W Google Maps wkrótce zadebiutuje możliwość zgłaszania zdarzeń drogowych, a także możliwość potwierdzania czy nadal występują. Nowa technologia zostanie zaczerpnięta z Waze, aplikacji która należy do Google i posiada zgłaszanie remontów, korków oraz kontroli policji. Na razie potwierdzono jedynie prace nad wprowadzenie remontów i utrudnień, lecz stopniowo zapewne zobaczymy też zgłaszanie nagłych kontroli policyjnych. Pierwsze testy trwają już w Stanach Zjednoczonych i jak na razie wszystko sprawdza się wyśmienicie.

Czy Yanosik ma prawo zacząć się bać o spadek użytkowników? Naszym zdaniem nie, gdyż w polskiej aplikacji mamy znacznie więcej opcji niż planuje Google wprowadzić, w tym informacje o inspekcjach, nieoznakowanych radiowozach, fotoradarach oraz odcinkowych pomiarach prędkości. O najpopularniejszej tego typu aplikacji w Polsce mówi się, że jest następcą CB Radia i nie prędką zniknie z pozycji lidera. Tym bardziej, że posiada nawet dedykowane urządzenia.