Wyścigowa Tesla P100DL jest świetna, ale się przegrzewa

Pierwszy wyścigowy samochód od Tesli już za miesiąc zadebiutuje podczas inauguracji Electric GT Championship. Przed inżynierami jeszcze sporo pracy, gdyż podczas testów samochód przejechał zaledwie półtora okrążenia.

Tesla Model S w wersji P100D to samochód, który nie daje szans większości konkurentom. Już w przyszłym miesiącu będziemy mieli okazję podziwiać jej wyścigową wersję na torze, która gwarantuje jeszcze większą moc, lepszą osiągi i zapierające dech w piersiach wrażenia z jazdy. Samochód generuje 795 KM, 995 Nm momentu obrotowego, przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,1 sekundy, a prędkość maksymalna to 250 km/h.

Aby stać się samochodem wyścigowym z prawdziwego zdarzenia, całe nadwozie Tesli Model S zostało przebudowane. Auto jest teraz znacznie niższe, nadkola zostały poszerzone, przedni zderzak posiada wloty powietrza oraz masywny splitter, a z tyłu znalazł się ogromny spoiler. Pojazd został także znacząco odchudzony poprzez usunięcie całego wnętrza i zastąpienia go klatką bezpieczeństwa i fotelami wyścigowymi, a także dzięki zastosowaniu elementów karoserii z lżejszych tworzyw.

EPCS V2.3 Tesla P100DL został zbudowany aby ścigać się w pierwszym sezonie Electric GT Championship, który rozpocznie się już 12 sierpnia na torze Silverstone. Aktualnie samochód przechodzi końcowe testy, a w jednych z nich wziął udział były prezenter Fifth Gear oraz dawnego Top Gear – Tiff Needell.

Podczas testów na torze Circuit de Catalunya, brytyjski prezenter docenił potencjał tego samochodu oraz jego właściwości jezdne. Niestety testy nie trwały zbyt długo, gdyż baterie Tesli po zaledwie przejechaniu półtora okrążenia zaczęły się przegrzewać, a samochód zaczął tracić moc.

Przedstawiciele Tesli są świadomi problemu i aktualnie trwają prace aby go rozwiązać.