Coraz więcej członków załogi BMW chce powstania supersamochodu marki

Wśród wysoko postawionych osób w bawarskiej marce coraz częściej pojawiają się głosy o rozpoczęcie prac nad supersamochodem.

Samochody od zawsze budziły w dużej części ludzkości ogromne emocje i zainteresowanie. Nie od dzisiaj jednak wiadomo, że spośród nich to supersamochody takie jak np. Lamborghini czy McLaren zdobywają największy laur uznania, no bo nie ma chyba opcji, żebyśmy nie obejrzeli się za takim autem widząc je na ulicy, prawda?

Niestety, ale firm motoryzacyjnych zajmujących się tworzeniem takich samochodów jest niewiele. Jak się jednak okazuje, w przyszłości do grona producentów supersamochodów być może dołączy BMW. Wszystko to przez coraz częstsze głosy wśród wysoko postawionych osób w marce, mówiące, że stworzenie takiego pojazdu byłoby świetnym posunięciem.

Klaus Frolich – członek zarządu ds. Rozwoju BMW w niedawnym wywiadzie z australijskim portalem CarAdvice  powiedział, że osobiście chociaż raz przez swoje życie chciałby brać udział w tworzeniu supersamochodu. Mężczyzna odpowiedzialny jest m.in. za powstanie podwozia z włókna węglowego, które aktualnie używane jest w BMW i8. Zaznaczył, że chciałby jednak być częścią projektu, którego moc wynosiłaby około 600 KM przy niskiej wadze własnej. Pamiętajmy, że jest on drugim, wysoko postawionym urzędnikiem firmy, więc jego głos w BMW jest niezwykle znaczący.

Co ważne – Klaus nie jest sam ze swoim zdaniem na temat supersamochodu marki. Na początku tego roku byliśmy świadkami wywiadu w którym Jozef Kaban – były projektant Volkswagena, który przeszedł do BMW, stwierdził, że bawarski supersamochód będzie świetnym pomysłem. Możemy być dodatkowo pewni, że nie tylko ta dwójka mężczyzn ma takie zdanie na ten temat.

Patrząc na ofertę BMW, pojazdowi, któremu najbliżej jest do miana supersamochodów to wspomniane hybrydowe i8. Chociaż samochód posiada jedynie około 350 koni mechanicznych, to jego sprint do 100 km/h wynosi jedynie 4,6 sekundy. Nie wspominać chyba musimy o wspaniałym nadwoziu auta, które ściśle sprawia, że wygląda wpasowywuje się w ligę Lamborghini czy Bugatti.

Oczywiście nie powinniśmy się spodziewać, że decyzja o rozpoczęciu prac nad takim projektem przyjdzie szybko. Przede wszystkim ze strony biznesowej powstanie samochodu musiałoby się marce finansowo opłacać. Dodatkowo rynek supersamochodów jest niezwykle mały, a konkurencja, ze strony firm z długoletnią tradycją, zajmujących się tworzeniem tylko takich samochodów – niezwykle duża.

BMW M1 Hommage

źródło: Motor1, CarAdvice