Ruszyła zbiórka pieniędzy dla rodziny ofiary po wypadku w Słowacji

Szaleńcza jazda Polaków w luksusowych samochodach na Słowacji zakończyła się tragicznie. W wyniku czołowego wypadku zginął 57-letni Słowak. Piotr Ziarkowski, country manager polskiego Vice’a, rozpoczął zbiórkę pieniędzy rodzinie ofiary.

W zbiórkę dla rodziny zmarłego 57-letniego kierowcy Skody Fabii może uczestniczyć każdy. Jest ona publicznie dostępna poprzez serwis zrzutka.pl  i każdy może wpłacić dowolną kwotę. Organizatorzy sugerują wpłatę minimalnie równowartości 10 euro, czyli 43 zł.

Akcja potrwa do 1 listopada, potem pieniądze zostaną przekazane poszkodowanym.

Ze zbiórka w żaden sposób nie są powiązani kierowcy oraz ich rodziny. Jest to gest Piotra Ziarkowskiego jako gest ludzi dobrej woli.

„Wylewa się dużo hejtu, zaczynają się dementi, pojawiają się radykalne komentarze, chcielibyśmy przekuć złe emocje w konstruktywne działanie, czyli środowiskową zbiórkę dla Rodziny zabitego Słowaka.” – czytamy w opisie zbiórki.

Tragiczny wypadek

W niedzielę na drodze krajowej nr 70 w Słowacji doszło do tragicznego wypadku z udziałem polskich kierowców w bardzo luksusowych samochodach. Trzy samochody jechały kolumną nie zważając na przepisy oraz innych użytkowników dróg. Na jednym z zakrętów, kierujący czarnym Mercedesem-AMG C43 Coupe wyprzedzał inne samochody mimo ograniczonej widoczności oraz na linii ciągłej. W pewnym momencie z naprzeciwka pojawiła się Skoda Fabia.

Jadące za nim żółte Ferrari 458 Spider nie miało możliwości zjechać na swój pas, więc postanowiło awaryjnie hamować aby zmieścić się za innym kierowcą na prawym pasie. Niestety Porsche Cayenne Turbo, które jako trzecie wyprzedzało wszystkich poprawnie jadących kierowców, zupełnie nie zwracało uwagi co się dzieje przed nim. Rozpędzone wjechało w tył Ferrari, a następnie czołowo zderzyło się z jadącą z naprzeciwka Skodą Fabią Kombi.

Bezmyślna jazda spowodowała śmierć 57-letniego kierującego Skodą, który podróżował ze swoją rodziną. W szpitalu w stanie ciężkim jest 50-letnia żona zmarłego, a także 21-letni syn, który doznał mniejszych obrażeń z uwagi na zasiadanie z tyłu pojazdu.