Jak wiemy, Top Gear spaliło jeden egzemplarz nowiutkiego Alpine A110. Na szczęście francuski producent przekazał jeszcze jeden samochód, aby Stig mógł wykonać okrążenie na torze.

Doczekaliśmy się momentu, gdy Top Gear kopiuje The Grand Tour, a nie odwrotnie. W najnowszym 25 sezonie mieliśmy okazję ujrzeć wyjątkowy test Alpine A110, z którego Chris Harris i Eddie Jordan musieli uciekać aby ujść z życiem. Samochód został całkowicie spalony w Monaco. Czyżby mocno wzorowanie widowiskowym wypadkiem Richarda Hammonda i Rimac Concept_One?

Nie mniej jednak najnowsze Alpine A110 to wyjątkowy samochód, który bardzo dobrze sobie radzi na torze wyścigowym. Za napęd odpowiada 1,8-litrowy silnik o mocy 252 KM i 320 Nm maksymalnego momentu obrotowego, a przełożenie jest wyłącznie na tylną oś. W połączeniu z wagą wynoszącą zaledwie nieco ponad 1000 kg, pozwala to na bardzo dobre właściwości jezdne i ogromną frajdę z jazdy.

Najnowsze Alpine A110 ze Stigiem za kierownicą przejechało tor Top Gear w czasie 1:22.9. Jest to wynik nadzwyczaj dobry, gdyż dokładnie tyle samo zajęło Ferrari F430 przejechanie tego toru kilka lat temu.