„Szybcy i wściekli: Tokio Drift” w szczerym zwiastunie
Michał Śniadek Redaktor Naczelny
18 kwietnia 2017

Niezawodne Honest Trailers powraca z komentarzem o Szybcy i Wściekli: Tokio Drift.

Szybcy i wściekli: Tokio Drift uznawana jest przez wielu za najlepszą część serii, a przez innych za najgorszą. Niemniej jednak nie można powiedzieć złego słowa o wyścigach ulicznych, których jest tutaj pod dostatkiem w przeciwieństwie do najnowszych odsłon, które są po prostu kinem akcji.

„Tokio Drift” jest częścią, która powstała jeszcze zanim ludzie chcieli oglądać kolejne części, nie spotkamy tutaj nikogo z oryginalnej obsady, a fabuła niezwiązana w żaden sposób z pierwszymi dwoma częściami na zawsze popsuła kolejność filmów całej sagi.

„Mimo, że akcja teoretycznie dzieje się po wydarzeniach z szóstej części, bohaterowie nadal korzystają z rozsuwanych telefonów, iPadów i kanciastych laptopów. Poznajcie nową Rodzinę, w tym Hana, który kocha przekąski, gangstera D.K’a. i jego prawą rękę, gościa o cholernie niepokojącym śmiechu. Jest też oczywiście Shaun Boswell, który wygląda na 34 lata, ma 24 lata, a gra 17-latka – Lucas Black, najgorszy aktor w całej serii, a o to trzeba się już postarać.”

Zobaczcie szczery zwiastun „Szybkich i wściekłych: Tokio Drift”:

Komenatrze
Nasi partnerzy