Pojazdy ścigające się w Formule 1 mają swój własny, charakterystyczny wygląd. Czy tak zostanie on zmieniony do 2025 roku?

Samochody Formuły 1 swoim designem rozbudzają marzenia i wyobraźnie chyba każdego fana sportów motoryzacyjnych już od najmniejszego. Jak wiadomo na przestrzeni lat ich wygląd bardzo się zmienił, jednak jest to niemożliwy do zatrzymania proces z powodu ciągle rozwijającej się technologii oraz kolejnych restrykcji od FIA.

Dzisiejsze bolidy charakteryzują się długimi, wąskimi „dziobami” zakończonymi dużymi, przednimi spojlerami. Kokpit w którym siedzi kierowca jest stosunkowo szeroki i wyposażony w masywne wloty powietrza. Z tyłu króluje oczywiście całkiem spore skrzydło zapewniające maksymalny docisk do podłoża. Najwierniejszych fanów Formuły nurtuje z pewnością jedno pytanie – co z tego ulegnie zmianie w przeciągu najbliższych lat? Na to pytanie postanowił odpowiedzieć nam utalentowany artysta Antonio Paglia wykonując rendery przedstawiające jak według niego wyglądać będą pojazdy F1 za niespełna 8 lat.

Chodź jest to wizja przyszłości, to w pracach, wieloletni miłośnicy wyścigów zobaczą nawiązania do bolidów z przeszłości. Mowa tu o Ferrari Lorenza Bandini, który zginął w 1967 roku po tragicznym wypadku podczas wyścigu Monaco Grand Prix. Widzimy także malowanie znane z McLarena MP4/4 o numerze 12 kierowanym przez legendarnego kierowcę Ayrton’a Senna. Trzeci, granatowy, korzysta z barw pojazdu FW18 z numerem 5, prowadzonego przez Damon’a Hill’a w 1996 roku.

Oprócz wyglądu warto zastanowić się jakie silniki napędzałyby przedstawione maszyny. Rzesza osób z pewnością chciałaby zobaczyć w końcu większe jednostki w akcji. Przypomnijmy, że aktualnie, od 2014 roku w F1 wykorzystywane są silniki V6, podczas gdy w późnych latach 80 były to jeszcze V12-stki, a od sezonu 1996 – V10-tki.

Grafiki Antonia Paglia prezentują się naprawdę wyśmienicie, jednak czy tak rzeczywiście wyglądać będą bolidy w 2025 roku, przekonamy się, no cóż…. za 8 lat.

Formuła 1 w 2025 roku