Dodge Challenger SRT Demon zdobył ostatnio łatkę wściekłego i nieokiełznanego samochodu dla bardzo niegrzecznych chłopców. A gdyby odwrócić rolę i przedstawić go jako samochód stróżów prawa dbających o porządek wśród społeczeństwa?

Cóż, pomimo tego, że Dodge Challenger SRT Demon nigdy nie będzie spełniał funkcji radiowozu, to trzeba przyznać, że wizja przedstawienia go jako samochodu służącego do pilnowania porządku na amerykańskich ulicach jest jak najbardziej ciekawa i widowiskowa. Jedno jest pewne – gdyby wizja ta stała się rzeczywistością, możemy być pewni, że żaden pirat drogowy nigdy nie próbowałby już uciekać przed policją… bo gdyby nie siedział za kierownicą np. Bugatti Chirona, zwykle nie miałby najmniejszych szans na uniknięcie wymiaru sprawiedliwości.

Na grafikach poniżej możecie zobaczyć Demona przemalowanego na policyjne barwy, z dodatkowymi reflektorami, dopancerzonym przednim zderzakiem oraz oczywiście znanymi wszystkim mrygjącymi niebiesko-czerwonymi światłami. Twórca grafiki – Aksyonov Nikita miał naprawdę świetny pomysł i nie można odmówić mu wykonania świetnej roboty.

Wygląd zewnętrzny w samochodzie to nie wszystko, dlatego wizja jest tym ciekawsza, ponieważ wiemy, że pod maską tego potwora umieszczony został turbodoładowany silnik V8 o pojemności 6.2 litra będący w stanie wygenerować aż 840 koni mechanicznych. Pozwala to rozpędzić auto do setki w zaledwie 2,3 sekundy.

3300 sztuk Challengera trafi do produkcji już podczas tego lata, większość dostarczona zostanie do właścicieli pochodzących ze Stanów Zjednoczonych. Potraficie wyobrazić sobie coś takiego na naszych, polskich drogach?

Dodge Challenger SRT Demon jako radiowóz

{{thumb90}}
{{thumb90}}
{{thumb90}}
{{thumb90}}

Źródło: Carscoops

PODZIEL SIĘ