Lamborghini oficjalnie ponownie wkroczył na rynek dużych SUV. Nowy model o nazwie Urus właśnie został pokazany i jest gotów na podbój tego wyjątkowego segmentu.

Mimo, że od premiery konceptu Urus minęło już 5 lat, wygląd auta nie uległ znacznym zmianom. Samochód prezentuje się na pierwszy rzut oka tak samo dobrze. Górują tutaj agresywne przetłoczenia i ogromne wloty powietrza. Z przodu widzimy wiele nawiązań do najnowsze Lamborghini Aventador, a z tyłu natomiast widać sporo nawiązań do Centenario.

Za napęd odpowiada 4-litrowa jednostka V8 o podwójnym doładowaniu. Generuje 650 KM i aż 850 Nm momentu obrotowego, a moc przekazywana jest na wszystkie koła za pośrednictwem nowej, 8-biegowej skrzyni automatycznej. Jednostka napędowa została umiejscowiona jak najniżej, co przekłada się na obniżenie środka ciężkości, a w rezultacie lepsze właściwości jezdne.

W modelu zastosowano znany z odświeżonego Aventadora system skrętnych kół tylnej osi, które przy niskich prędkościach skręcają odwrotnie względem przedniej osi, a podczas szybszej jazdy w tym samym kierunku, co przekłada się na lepsze manewrowanie zarówno w mieście, jak i na torze.

Lamborghini Urus mimo, że waży aż 2,2 tony, jest samochodem, który dorównuje pozostałym modelom z oferty. Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h to zaledwie 3,7 sekundy, a pierwsze 200 km/h pojawi się na liczniku zaledwie po 12,8 s. Prędkość maksymalna to 305 km/h, co mianuje go najszybszym SUV-em na świecie.

Aby lepiej dostosować pojazd do warunkach na drogach, można wybrać jeden z sześciu trybów jazdy: Strada, Sport, Corsa, Neve (śnieg), Terra (off-road) i Sabbia (piasek), a także tryb Ego. Neve, Terra i Sabbia podnoszą podwozie samochodu w celu poprawy prześwitu, podczas gdy Strada, Sport i Corsa optymalizują osiągi na drodze i na różnych poziomach sportowej jazdy.

Lamborghini Urus