Aktualnie Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May pracują nad drugim sezonem The Grand Tour, którego emisja odbędzie się jeszcze w tym roku – najpewniej w listopadzie.

Po drodze nie odbyło się jednak od poważnych utrudnień i poważnych wypadków. W czerwcu 2017 roku podczas kręcenia odcinka The Grand Tour w Szwajcarii, Richard Hammond miał poważny wypadek, w którym prowadzony przez niego elektryczny supersamochód Rimac Concept_One wpadł w poślizg na jednym z zakrętów górzystej trasy, wielokrotnie dachował, a łącznie przeleciał ok. 300 metrów. Następnie lądując na dachu po krótkiej chwili zapalił się i doszczętnie spłonął. Richard był w stanie o własnych siłach opuścić pojazd, jednakże nie obeszło się bez poważnego uszkodzenia kolana.

W sierpniu 2017 roku Jeremy Clarkson trafił do szpitala z powodu poważnego zapalenia płuc. Z powodu infekcji niemalże zmarł przebywając na wakacjach w Hiszpanii. Spędził on niemalże trzy noce w łózko mając drgawki zanim faktycznie udał się do szpitala. Po przeprowadzonym badaniu CPR, wynik był szokujący zarówno dla lekarzy, jak i samego Jeremy’iego. U zdrowego człowieka stężenie CRP jest niewysokie i wynosi nie więcej niż 5 mg/l. U Clarksona wartość wyniosła aż 337 mg/l, gdzie już 10 mg/l uznaje się za stan zapalny.

W BBC natomiast trwają prace nad 25 sezonem Top Gear, który powinien zostać wyemitowany wiosną 2018 roku. Na razie brak jakichkolwiek szczegółów co zobaczymy, jednak nie powinno być żadnych zmian w składzie i formule programu.