Po mocno kontrowersyjnym liftingu Octavii, przyszedł czas na nieco mniejszego Rapida. Tym razem Skoda pokazała jak powinno się robić odświeżenie modelu.

Skoda Rapid to jeden z najnowszych modeli w gamie Skody. Pojawił się na rynku 2012 roku w wersji liftback, wypełniając lukę spowodawaną dyskontynuacją Fabii Sedan. Rok później zadebiutowała odmiana hatchback z dopiskiem Spaceback, która w założeniu jest uzupełnieniem gamy modelowej o hatchback segmentu C, gdyż Octavia jest dostępna wyłącznie jako liftback i kombi.

Niemniej jednak, na początku marca podczas targów motoryzacyjnych w Genewie, Skoda zaprezentowała odświeżoną wersję auta. Zmiany są bardzo subtelne i upodobniły Rapida nieco bardziej do Octavii sprzed faceliftingu. Oprócz zmian wizualnych, nie zabrakło również najnowszych rozwiązań oraz poprawek.

Z zewnątrz samochód otrzymał całkowicie nowy pas. Największą zmianą jest zastosowanie nowych bi-ksenonowych reflektorów wraz ze zintegrowaną nitką w technologii LED, która wykorzystywana jest jako światła dzienne oraz kierunkowskazy. Poniżej znajdziemy przeprojektowany zderzak z inaczej umiejscowionymi światłami przeciwmgielnymi, które w bogatszych wersjach wyposażenia przecina chromowany pasek, optycznie poszerzając nadwozie.

Z tyłu jedyną zauważalną zmianą są reflektory. Teraz są nieco przyciemnione i opcjonalnie są wykonane w technologii LED. Mimo, że jest to mała zmiana, tył auta prezentuje się nowocześniej, szczególnie w wersji Spaceback ze szklaną klapą bagażnika.

Wersję po liftingu również będzie można zakupić w usportowionej wersji Monte Carlo. Lista zmian jest spora, lecz obejmuje ona wyłącznie wygląd. Zyskamy m.in. nową atrapę chłodnicy, 16-calowe obręcze (opcjonalnie 17-calowe), listwy progowe, obudowy lusterek zewnętrznych, tylny spoiler i zderzak o wyglądzie dyfuzora. Wszystkie wymienione elementy są w kolorze czarnym. W środku pojawi się sportowa kierownica spłaszczona u dołu oraz czarno-szaro- czerwone sportowe fotele.

We wnętrzu zmiany nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Deska rozdzielcza, fotele, podłokietnik czy tunel środkowy pozostały takie same. Z jednej strony można to uznać za wadę, z drugiej natomiast jest to sprawdzona, funkcjonalna i ergonomiczna konstrukcja.

Nowością jest nowy system inforozrywki znany z większych modeli marki tj. Octavia czy Kodiaq. Mowa urządzeniu z serii Amundsen, które wyposażone jest w 6,5-calowy kolorowy wyświetlacz dotykowy, nawigację, slot na kartę SD, Bluetooth, wejście USB oraz obsługę głosową. Dla lepszych wrażeń muzycznych, opcjonalnie można dokupić dwa dodatkowe głośniki dostępne jako pakiet Skoda Surround.

Oprócz tego w samochodzie dostępne są teraz dodatkowe złącza USB dla pasażerów podróżujących z tyłu, asystent hamowania oraz czujnik zmierzchu, który sam włączy światła drogowe i zarządza systemem Coming Home / Leaving Home.

W kwestii bagażnika zmiany są niewielkie. Wersja Spaceback otrzymała teraz podwójną podłogę, dzięki czemu po złożeniu tylnych siedzeń otrzymujemy równą powierzchnię. Oprócz tego jest on dokładnie taki sam, a pojemność wynosi 415 l (1381 l) lub 550 l (1490 l) w zależności czy mowa o hatchbacku czy liftbacku.

1
2
PODZIEL SIĘ