Samochody segmentu C nigdy nie uważane były za specjalnie luksusowe. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku nowej Astry.

Opel Astra to auto, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Produkowane jest od 1991 roku, a na rynku aktualnie oferowana jest 5 generacja tego modelu. Podczas swojego wejścia na rynek zastąpił model Kadett, który gościł w gamie Opla w latach 1936 – 1940, a następnie od 1962 roku.

Samochód od samego początku produkcji przyjął się na rynku bardzo dobrze. Podobnie jest z najnowszą generacją, która kilka dni temu świętowała zjazd z taśmy produkcyjnej 250 000 egzemplarza w fabryce w Gliwicach.

W nomenklaturze Opla, piąta generacja Astry oznaczona jest literą “K”. Jej premiera odbyła się jesienią 2015 roku podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu, a pierwsze egzemplarze trafiły do klientów niedługo później. W 2016 roku samochód otrzymał prestiżową nagrodę Europejskiego Samochodu Roku.

Bieżąca generacja na pierwszy rzut oka wygląda jak głęboki lifting swojego poprzednika. Mimo, że wszystkie najważniejsze linie zostały zachowane, Astra K to zupełnie nowa konstrukcja. Wbrew panującym zwyczajom, nowa generacja zmalała i posiada teraz 4,37 m długości (ok. 5 cm mniej), 1,87 m szerokości (ok. 0,5 cm mniej) oraz 1,49 m wysokości (ok. 2,5 cm mniej), a rozstaw osi zmalał o ok. 2 cm i wynosi 2,66 m.

Decydując się na wersję Dynamic, otrzymujemy m.in. chromowaną wstawkę, która łączy przednie reflektory, grill z nietypową fakturą, światła do jazdy dziennej w technologii LED oraz chormowaną wstawkę, przedłużającą linię okien aż do tylnej szyby. Na liście wyposażenia standardowego nie zabrakło również świateł przeciwmgielnych i 17-calowych, aluminiowych felg, dzięki czemu samochód prezentuje się bardzo dobrze.