Od małego podobało mi się Renault Clio. Najpierw była „dwójka” w kolorze złotym z białymi felgami. Niestety tylko w skali 1:18, ale jako małe dziecko moje marzenie się spełniło. Gdy byłem starszy nadszedł czas na błękitne Clio GT z białymi wlotami powietrza z tyłu. To było coś niesamowitego. Minęło kilka lat, działam w motoryzacji i niesamowicie się ucieszyłem, dgdy dowiedziałem się, że dostane do testu Clio IV. Czy aby na pewno słusznie?

Renault Clio to samochód, który niewątpliwie zasłynął na kartach historii. Ten mały samochód segmentu B jest bowiem najlepiej sprzedającym się autem w historii francuskiej motoryzacji. Od 1990 roku znalazł już 11 milionów nabywców. Clio zostało również docenione zostając dwukrotnie European Car of the Year.

Czwarta generacja została pokazana światu w zeszłym roku, podczas salonu samochodowego w Paryżu. Za projekt odpowiada holender Laurens van den Acker, a jego ciekawy design prezentuje teraz każdy nowy model Renault.

09

Nasz test nowego Clio od samego początku zapowiadał się bardzo ciekawie, gdyż tego samego dnia testowaliśmy najmocniejszą wersją seryjnego Peugeota 208 i mieliśmy bezpośrednio porównanie francuskich aut, lecz niestety z bardzo różniącymi się silnikami.

Gdy stanęliśmy zrobić sesję zdjęciową miałem okazję przyjrzeć się Clio bliżej. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, to auto naprawdę da się lubić. Jego ogólna sylwetka jest bardzo przyjemna, a zarazem agresywna. Auto względem poprzednich generacji zostało całkowicie przestylizowane, co ma swoje plusy jak i minusy.

32

Przód jest niesamowity. Nowy grill z masywnym znaczkiem Renault jest czymś co zapadnie w pamięć na długo. Przednie lampy są ładnie zaprojektowane i wraz ze światłami dziennymi, rodem z Nissana GT-R, będą wyglądać nowocześnie przez kilka najbliższych lat.

Z boku auto prezentuje się niczym samochód sportowy. W czarnym kolorze, olbrzymią chromową listwą, przedzierającą się przez obie pary drzwi i masywnym przetłoczeniem, efekt jest obłędny. Do tego należy dodać lubianą ostatnio przez producentów ukrytą klamkę tylnych drzwi. W tym aucie prezentuje się nawet spójnie.

Gdy przejdziemy na tył, to tutaj pojawią się już „schody”. Clio nadal wygląda nieźle, lecz… to już nie jest Clio. Tylne lampy, które zostały całkowicie przestylizowane, moim zdaniem nie pasują do całości.

41

Gdy wsiądziemy do środka możemy poczuć się jakby w fabryce zapomniano zamontować deski rozdzielczej. Jedyne co nas wita to kierownica, zegary i wielki czarny panel, który wygląda jakby był przymocowany tam dodatkowo. W centralnej części znajdziemy ekran dotykowy, którym obsłużymy radio czy nawigację GPS. Podobne urządzenie znajdziemy w konkurencyjnym Peugeocie 208, lecz to z Renault jest o wiele mniej funkcjonalne i jego funkcje są ograniczone do minimum. Producent zapewnia, że więcej możliwości posiada, gdy zdecydujemy się na dodatek o nazwie „R-Link”. Pod monitorem znajduję się również pokrętło i kilka przycisków od klimatyzacji. Ich ilość również ograniczono do minimum, lecz w tym wypadku wychodzi to na dobre.Gdy zasiądziemy za kierownicą ogólna pozycja jest zadowalająca. Miejsca jest wystarczająco nawet dla osób wyższego wzrostu. W aucie nie znajdziemy jakiś wynalazków typu wyświetlacza prędkości na szybie czy wyłaniającego się gdzieś z deski rozdzielczej szklanego ekranu. Za kierownicą znajdują się standardowe i ciekawie zaprojektowane zegary. W ich centralnej części wyświetlana jest cyfrowo prędkość, na bokach obroty i wskaźnik paliwa, a gdzieś na górze mały wyświetlacz z informacjami z komputera. Irytujące w nich jest niedopracowane tak prostej rzeczy jak poprawne wyświetlanie liczb. Wyświetlane są one z ładnie zaokrąglonych bloczków, lecz przy niektórych cyfrach podświetlenie wychodzi poza wyznaczone linie i cały efekt szlag trafił. Niby taki mały błąd, lecz podczas jazdy w mieście jest to irytujące dla osób zwracających uwagę na detale i prędkość z jaką się poruszają.

Aby uruchomić auto należy skorzystać z małego okrągłego przycisku z napisem „Start Stop”. Renault ostatnio bardzo polubiło to rozwiązanie i montuje ten gadżet do każdego swojego samochodu, lecz to wiąże się z brakiem kluczyka i w jego miejsce dostaje się specjalną kartę. Sama karta jest, nie ma co ukrywać, po prostu brzydka i w dodatku nieporęcznie duża, jak na coś co ma tylko cztery funkcje. Dla porównania, te w Volvo są trzy razy mniejsze i mają tyle samo lub więcej funkcji.

71

Testowany egzemplarz wyposażony jest w 1.5-litrowy silnik wysokoprężny. Pomimo, że jest on najmocniejszy w ofercie francuskiego koncernu, generuje moc zaledwie 90 koni mechanicznych. Po pierwszych metrach jazdy można wyczuć, że auto jest trochę leniwe i nadaje się głównie do spokojnej jazdy, a przez mocne wspomaganie jego prowadzenie nie jest pewne.

Renault nie tylko tym odpycha od szybkiego poruszania się po drogach. Brak szóstego biegu jest bardzo odczuwalny, gdy poruszamy się autostradą, a zawieszenie jest bardziej komfortowe niż sportowe. Dodatkowo przy wysokich prędkościach w kabinie jest głośno jakbyśmy mieli otwarte okno, co do przyjemnych nie należy.

Wracając do jazdy po mieście, auto jest ewidentnie „mieszczuchem”. Jest komfortowe i nie prowokuje do szybkiej jazdy. Łatwość z jaką się prowadzi jest aż za duża. Widać, że zostało zrobione do poruszania się z punktu A do punktu B i to najlepiej w 100% przepisowo.

Trzeba przyznać, że ten samochód jest ekonomiczny i nie można nic zarzucić na temat spalania. Nawet przy wysokich prędkościach jest rozsądne, a w mieście spokojnie zejdziemy do 5 litrów na 100 kilometrów.

10

Jeśli chcielibyśmy zakupić ten samochód, to nasza wersja jest wydatkiem 65 tysięcy złotych. Nie jest to cena wygórowana, lecz nawet w testowanym egzemplarzu nie miał elektrycznych tylnych szyb. Bazowa wersja to wydatek jedynie 40 tysięcy złotych, która zachęcająca do kupna małego Francuza.

Podsumowując, Clio czwartej generacji to dobry samochód do miasta i tylko tam powinien się poruszać. Auto jest wygodne i łatwe w prowadzeniu, więc nawet początkujący kierowca nie będzie miał problemów z jazdą. Smuci jednak fakt, że dłuższy wyjazd to nie jest dobry dla małego Francuza i z tego powodu najlepiej by było posiadać drugie auto.

Zalety:

  • spalanie
  • nowoczesny wygląd

Wady:

  • powolny silnik
  • wygłuszenie (a raczej jego brak…)

Dane techniczne:

Silnik i napęd:

  • Typ: wysokoprężny
  • Moc maksymalna: 90 KM przy 4000 obr./min.
  • Max. moment obrotowy: 220 Nm przy 1750 obr./min.
  • Liczba cylindrów: 4
  • Objętość skokowa: 1461 cm3
  • Skrzynia biegów: 5 biegów, manualna
  • Typ napędu: Na przednią oś

Masy i wymiary:

  • Masa własna: 1071 kg
  • Stosunek masy do mocy: 11,9 kg/KM
  • Długość: 4062 mm
  • Szerokość: 1731 mm
  • Wysokość: 1448 mm

Osiągi:

  • 0-100 km/h: 11,9 sekundy
  • 0-200 km/h: n/d
  • 0-300 km/h: n/d
  • Czas na 1/4 mili: brak danych
  • Prędkość maksymalna: 178 km/h

Spalanie i emisja CO2 (test):

  • Zużycie paliwa – miasto: 3,9 l/100km (4,8)
  • Zużycie paliwa – trasa: 3,1 l/100km (4,2)
  • Zużycie paliwa – cykl mieszany: 3,4 l/100km (4,7)
  • Emisja CO2: 90 g/km
  • Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów

Cena wersji podstawowej – 40 950 złotych
Cena testowanego egzemplarza – ok. 65 000 złotych

PODZIEL SIĘ