Honda HR-V Elegance 1.5 i-VTEC – wzorowy crossover
Komentarze
Michał Śniadek Redaktor Naczelny
25 października 2016

Honda powraca na podbój segmentu crossoverów w Europie. Ich bronią jest najnowsza generacja modelu HR-V, który był nieobecny na rynku niemalże 10 lat. W naszym teście wersja z silnikiem benzynowym oraz manualną przekładnią.

Lata 90′ to okres zmian w preferencjach kierowców. To właśnie wtedy popularne stały się SUV-y, którymi można było nie tylko jeździć po mieście czy dojeżdżać do pracy, lecz także wybrać się na przejażdżkę polnymi drogami. Auta zaczęły się drastycznie zmieniać i ewoluować tworząc zupełnie nowe segmenty.

Idealnym przykładem jest pierwsza generacja modelu HR-V, która zadebiutowała w 1999 roku. Bazując na większym CR-V, a stylistycznie nawiązując do Civica VI generacji, zapoczątkowała segment małych crossoveów segmentu B. Auto przyciągało swoim nowoczesnym wyglądem i relatywnie małym rozmiarem. Miało nieco ponad 4 metry długości i było propozycją dla młodszych osób oraz tych, dla których CR-V był po prostu zbyt duży.

Auto było produkowane do 2006 roku, a następnie zniknęło całkowicie z oferty. Na nową wersję musieliśmy czekać aż 9 lat, gdy to w 2015 roku zaprezentowana została druga generacja HR-V. Teraz jednak konkurencja jest spora i zdążyła się mocno rozepchać na rynku. Takie modele jak Renault Captur, Peugeot 2008 czy Nissan Juke zdąży się zadomowić i zyskać spore grono klientów. Czy nowe HR-V ma szansę na sukces?

2

Gdy spojrzymy na HR-V od razu wiadomo, że jest to Honda. Nie ma tutaj śladu po kanciatym nadwoziu poprzednika, a wszystko zaprojektowano w bieżącym języku projektowym marki, nazywanym pieszczotliwie “ufo”. Karoseria posiada wyraźne przetłoczenia, tylne drzwi mają ukryte klamki w słupku C, a wszystko utrzymane jest z zachowaniem okrągłych kształtów.

Z przodu lampy są zestawione ze sobą czarną atrapą chłodnicy przeciętą na środku chromowaną listwą i logiem marki. Linia boczna auta prezentuje się bardzo dynamicznie, głównie dzięki mocno opadającemu dachowi i zakończeniu w postaci lekkiego spoilera. Tylna część prezentuje się mniej urodziwie – mamy tutaj duże klosze lamp i sporą klapę bagażnika.

Testowy egzemplarz to środkowa wersja wyposażenia Elegance. Nie znajdziemy tutaj świateł w technologii LED, gdyż te są zarezerwowane wyłącznie dla topowej wersji Executive. Znajdziemy tutaj jednak w standardzie światła przeciwmgielne, elektrycznie składane lusterka oraz czujniki parkowania z przodu i z tyłu. Irytujący jest brak świateł dziennych jako nitek LED-owych – ich role odgrywają tutaj żarówki.

4

Mimo, że nadwozie sprawia wrażenie małego, w środku jest bardzo dużo miejsca. Bez większego problemu odpowiednią pozycję za kierownicą znajdą nawet wysokie osoby. Same fotele są komfortowe i dobrze wyprofilowane, dzięki czemu nawet dłuższa trasa nie stanowi problemu.

Z tyłu kanapa jest wygodna i posiada dwa wyprofilowane miejsca. Plusem jest niemal całkowity brak tunelu środkowego, który wpływa na zwiększenie ilości miejsca dla trzeciej osoby. Jeśli chodzi o ilość miejsca to mamy go bardzo dużo na nogi (w tym dzięki wyprofilowanym miejscom w przednich fotelach) oraz ponad przeciętną nad głową. Osoby wyższe mogą mieć problem, gdy zamówi się opcjonalny szyberdach.

W przednim rzędzie fotele są od siebie oddzielone gustownym tunelem środkowym o kolorze fortepianowej czerni. HR-V dostępny jest wyłącznie z elektrycznym hamulcem postojowym, dzięki czemu wszystko lepiej do siebie pasuje i nic zbędnie nie odstaje. Tutaj po prostu wszystko dzieje się pod spodem i dzięki temu dobrze się to prezentuje. Na dole znajdziemy dwa gniazda USB, HDMI, zapalniczkę oraz miejsce na smartfona.

W modelu HR-V zadebiutował także całkowicie nowy panel klimatyzacji. Osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu rozwiązań, gdyż po prostu się to nie sprawdza. Z jednej strony wygląda to o niebo lepiej, a z drugiej każda regulacja, czy to temperatury czy mocy, następuje po pojedynczym dotknięciu i nie możemy szybko tego zmienić przekręcając jedno pokrętło. Tak jest w Peugeocie 308 czy Oplu Insigini i tak samo jest niestety i tutaj.

System inforozrywki jest oparty o to samo rozwiązanie co w Civicu czy CR-V, lecz minimalnie został przeprojektowany stylistycznie. Za całość odpowiada komputer oparty na systemie Android i jest obsługiwany na 7 calowym wyświetlaczu. Podobnie jak w innych modelach jest on bardzo mocno ograniczony i usunięto z niego najciekawsze funkcje znane z tabletów i smartfonów, co opisałem podczas ostatniego testu porównawczego modeli CR-V. Nie mogę jednak powiedzieć złego słowa o jego pracy. Działa on płynnie i na co dzień dobrze się sprawdza.

14

Honda HR-V może pochwalić się ponadprzeciętną pojemnością bagażnika w tym segmencie. Jego standardowa pojemność wynosi aż 453 litry. Podłoga jest foremnego kształtu i posiada dwa oddzielone poziomy. To pozwala na segregację rzeczy eksploatacyjnych tj. płyn do spryskiwaczy trzymany osobno od zakupów ze sklepu.

Do dyspozycji mamy uchwyty na siatkę oraz gniazdo 12V. Nastawienie na jak największą pojemność wymusiło usunięcie koła zapasowego i w jego miejscu znajdziemy tylko zestaw naprawczy. Brakuje również uchwytów na torby i kupując ten samochód polecam zakup prostych siatek montowanych do dolnych uchwytów w celu zabezpieczenia rzeczy przed przemieszczaniem się.

Po złożeniu oparć tylnej kanapy otrzymujemy płaską przestrzeń bagażową o łącznej pojemności 1026 litrów. Jest to skutek m.in. wykorzystania systemu Magic Seats, dzięki któremu siedziska tylnej kanapy opadają podczas składania, dając przy tym lepiej zagospodarowaną przestrzeń.

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Strona 1 z 2 1 2

Nasi partnerzy