Dacia Duster doczekała się nowej generacji po 7 latach od swojej premiery. Mieliśmy okazję sprawdzić jak sobie radzi w malowniczych krajobrazach Mazowsza.

Duster to samochód, który w założeniu ma być tani, prosty i dobrze sobie radzić na nieutwardzonym terenie, a także dobrze sprawdzać się jako główny samochód w rodzinie. Jego możliwości w terenie zostały niejednokrotnie już docenione, a samochód pokochali klienci. Dziś na rynku zadebiutowała druga generacja, która pierwszy raz została pokazana jesienią zeszłego roku na wrześniowym Frankfurt Motor Show.

W kwestii wyglądu, nowego Dustera nie można nazwać rewolucją, lecz bardziej ewolucją. Przedni pas pozostał niemal bez zmian, a został jedynie mocno odświeżony. Nadal najbardziej rzucającym się w oczy elementem jest ogromna szara osłona, która w naszym egzemplarzu została doposażona o metalowy element. Reflektory mają teraz znacznie bardziej wyrazisty wygląd dzięki zastosowaniu ksenonów oraz świateł do jazdy dziennej w technologii LED. Efekt uwydatnia również nowa atrapa chłodnicy o podobnym wzorze jak poprzednio, która scala główne światła.

Najwięcej zmian nastąpiło z tyłu. Reflektory otrzymały zupełnie nowy kształt, i tak również to widzimy, się niemalże kopią tych z Jeepa Renegade. Pojawiła się znacznie większa osłona, która przypomina te z przodu oraz nieco zmniejszono szybę. Oprócz tego należy nadmienić nieco zmniejszone boczne okno bagażnika, zmienione relingi oraz inne wykończenie nadkoli. Wszystko prezentuje się teraz spójnie, a samochód nie wygląda jakby miał już ponad 20 lat na karku.

Najciekawiej prezentuje się wnętrze nowego Dustera. Jego projekt powstał całkowicie na nowo z nastawieniem na znacznie modernistyczny wygląd. W konsoli centralnej zadebiutowała nowa klimatyzacja oraz panel z przełącznikami różnych funkcji pojazdu, co jest dużo bardziej intuicyjne w obsłudze niż dotychczasowy pionowy panel i przyciski w każdym miejscu.

W środku czujemy się przytulniej i jest więcej miejsca zarówno z przodu, jak i z tyłu. Jakość plastików jest na podobnym poziomie, lecz całość prezentuje się po prostu znacznie ciekawiej i nowocześniej.

Z praktycznych nowości jest nowa kierownica, która została wyposażona w przyciski do zarządzania komputerem pokładowym oraz tempomatem. Nie znajdziemy na niej regulacji głośności czy zarządzania głosowego – podobnie jak w innych modelach Renault i Dacii, system inforozrywki jest nadal obsługiwany za pomocą dodatkowego joysticka za kierownicą. Za nią zadebiutowały też znacznie czytelniejsze zegary z wyświetlaczem komputera pokładowego na środku.