Nowa generacja Twingo jest bardzo damska. Nadzwyczaj damska. Ten samochód, podobnie jak Ford Ka czy Peugeot 108, jest kierowany głównie do płci pięknej. To widać w dowolnym miejscu i nie da się tego w żaden sposób ukryć. Naszą redakcję odwiedziło nowe, małe auto od Renault.

Historia Twingo zaczęła się w 1993 roku. To właśnie wtedy Renault zaprezentowało swój najmniejszy model w ofercie, za który odpowiadał Patrick le Quement, ówczesny główny projektant marki. Pierwsza generacja została ciepło przyjęta i stała się bestsellerem koncernu. Dzięki swojemu nietypowemu wyglądowi i funkcjonalności była chętnie kupowana i produkowana aż do 2006 roku.

W tym samym czasie podczas salonu samochodowego w Paryżu pokazano nową generację, która weszła do sprzedaży rok później. Miała dziwaczny wygląd i nie osiągnęła takiego sukcesu jak poprzednia, lecz była dostępna w wielu ciekawych wersjach, w tym w 133-konnej RS, a nawet topowej niebiesko-białej “Gordini”.

Trzecia generacja miała swoją premierę w 2014 roku podczas salonu samochodowego w Genewie i przeszła wiele sporych zmian. Renault postanowiło wprowadzić w życie pomysły Volkswagena przy projektowaniu modelu Up!. Prototyp tegoż modelu z 2007 roku miał bowiem silnik z tyłu i napęd na tylne koła. Oprócz tego najważniejszą różnicą jest dodatkowa para drzwi, występująca w Twingo pierwszy raz w historii.

Warto też na wstępie zaznaczyć, że aby te zmiany były możliwe, Renault rozpoczęło współpracę z Daimlerem, który w tym samym czasie pracował nad nowymi generacjami Smartów – ForTwo i ForFour.

Z zewnątrz mamy bardzo zgrabne i nowoczesne nadwozie podkreślone jaskrawym, czerwonym kolorem wraz z kontrastową czernią. Niemalże niczym nie przypomina ono poprzednich generacji oraz wspomnianych bliźniaczych modeli od Smarta.

Przedni pas wygląda nieźle. Ma charakterystyczne dla francuskiej marki wielkie logo oraz dwie kolorowe listwy, podobne do tych z nowego Clio. Oprócz sporych reflektorów przednich, posiada on też mniejsze okrągłe światła do jazdy dziennej, które są jedynym elementem, który może kojarzyć się z poprzednim Twingo.

Z tyłu zaszły olbrzymie zmiany, dzięki czemu nie mamy odruchów wymiotnych gdy na niego patrzymy, jak to było przy okazji poprzednika. Teraz wszystko jest na swoim miejscu i nawet fajnie wygląda. Renault zastosowało proste tylne lampy, szklaną klapę bagażnika, o której więcej za chwilę oraz nijako wyglądający czarny element otaczający tablicę rejestracyjną, którego sensu nie rozumiem.

Jak to w małych miejskich samochodach, rura wydechowa jest niewidoczna i skierowana ku dołowi. Gdy przyjrzymy się dokładniej zderzakowi zauważymy jednak lekkie przetłoczenie sugerujące, że może ono zostać zastąpione dyfuzorem w jakieś sportowej wersji w przyszłości. Niestety nic takiego nie powstanie, gdyż Renault oficjalnie ogłosiło, że nie planuje nowego Twingo RS.