Pierwszy raz jeździłem Octavią RS dokładnie rok temu. Wtedy otrzymałem do testu na okres Sylwestrowy wersję z silnikiem diesla. By tradycji stała się zadość, w tym roku również kilka dni przed wigilią Nowego Roku odebrałem usportowioną Octavię, lecz tym razem z 220-konnym silnikiem benzynowym.

Nowa generacja Octavii zdążyła się rozgościć na naszym rynku od czasu rozpoczęcia sprzedaży w 2012. Auto sprzedaje się bardzo dobrze, a Skoda niedawno chwaliła się sprzedaniem milionowego egzemplarza w Polsce.

W naszej redakcji gościła wielokrotnie w różnych wersjach i odmianach. Na przełomie roku 2014 i 2015 nadszedł czas na najbardziej sportową i radykalną wersję RS z benzynowym silnikiem o mocy 220 koni mechanicznych.

Z zewnątrz model wyróżnia się przemodelowanymi zderzakami, nakładkami na progi i obniżonym zawieszeniem. Dla poprawienia wyglądu w ofercie jest kilka rodzajów felg dedykowanych tylko dla tej wersji, a na klapie bagażnika znajdziemy delikatny spoiler.

W środku zmiany również są kosmetyczne. Kolorem głównym jest tutaj czerń, a klienci mogą wybrać czy chcą wykończenie białe czy czerwone. To właśnie tej barwy przeszycia znajdziemy na kierownicy, meszku gałki zmiany biegów czy wszystkich fotelach.

By podkreślić, że jest to Octavia RS, logo wersji znajdziemy na kierownicy, fotelach i w tunelu środkowym, gdzie przycisk Mode do zmiany trybu jazdy nazywa się po prostu RS i pełni dokładnie tę samą funkcję.

Mimo, że jest to usportowiona wersja, nie straciła ona nic na funkcjonalności. Za tylną kanapą znajdziemy dokładnie takich samych wymiarów bagażnik o pojemności 590 litrów z siatkami, półkami, uchwytami i przegrodami.

Gdy rok temu jeździłem RS-em w dieslu odpadł mi znaczek na kierownicy podczas jazdy na rondzie i z powodu opisania tejże sytuacji zostałem zbojkotowany przez forumowiczów pewnego portalu wielbicieli Octavii. Pragnę poinformować, że w tym modelu wszystko się trzymało i musiał być to wadliwy egzemplarz.

Tak jak wspomniałem na początku, Octavia RS występuje w dwóch wersjach silnikowych – z 2-litrowym silnikiem diesla o mocy 184 KM i 380 Nm z Golfa GTD, który testowałem w zeszłym roku oraz z testowanym właśnie 2-litrowym silnikiem benzynowym TSI o mocy 220 KM i 350 Nm, prosto z nowego Golfa GTI.

Jest to jednostka bardzo żwawa i chętna do szybkiej jazdy. Auto bardzo dynamicznie wkręca się w obroty i aż prosi o więcej. Nawet przy włączonej kontroli trakcji i stabilności, samochód pozwala na wiele zabawy.

Zawieszenie jest nieco obniżone i usztywnione, co w połączeniu z niewyobrażalnie precyzyjnym układem kierowniczym daje świetne wyczucie samochodu. Podczas pokonywania zakrętów czuć, że można więcej.

Producent podaje przyspieszenie do 100 km/h w czasie 6.9 sekundy i już na papierze jest do dobry wynik. Podczas naszego redakcyjnego testu przyspieszenia wynik ten okazał się być zawyżony i usportowiona Octavia rozpędziła się aż o sekundę szybciej (zobacz test przyspieszenia).

Pomiary spalania
Cykl Śr. zużycie paliwa Mierzony dystans Śr. prędkość Lokalizacja
Miasto: 10,7 l / 100 km 25 km śr. 34 km/h Łódź
Mieszany: 10,2 l / 100 km 200 km śr. 39 km/h woj. łódzkie
Trasa: 8,6 l / 100 km 30 km śr. 76 km/h woj. łódzkie
Autostrada: 10,8 l / 100 km 80 km śr. 137 km/h A2