Subaru XV 2.0i 150 KM – wjedzie głębiej i szybciej
Michał Śniadek Redaktor Naczelny
8 sierpnia 2016

Założeniem crosseverów były od zawsze większe możliwości terenowe względem podstawowej wersji. Jak wypada tutaj propozycja od Subaru? Całkiem nieźle.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych modeli w ofercie japońskiej marki jest Impreza. Auto jednak zniknęło z oferty lokalnych salonów w 2011 roku, gdy świat ujrzała czwarta generacja. Z nieznanych mi powodów u nas auta nie można kupić, lecz można nabyć jego wersje specjalne bez oznaczenia “Impreza” z przodu.

W polskich salonach 4-drzwiowy sedan jest dostępny w topowej odmianie WRX STi, a 5-drzwiowy hatchback pojawił się w podniesionej i nieco bardziej terenowej odmianie o nazwie XV i to nim się dziś zajmiemy.

03

Z zewnątrz samochód delikatnie różni się od podstawowego modelu. Subaru zastosowało specjalne plastikowe osłony na zderzaki, progi oraz nadkola w ciemnym kolorze o matowej strukturze. Samochód jest dostępny w wielu jaskrawych kolorach, które z ciemnymi elementami prezentują się nadzwyczaj dobrze. Dodatkowym akcentem są dedykowane 17-calowe aluminiowe felgi o ciekawym wzorze, które są w standardzie w każdej wersji.

Testowy egzemplarz nie ma jednak kompletnie nic z “kolorowego szaleństwa” tego modelu. Został pomalowany w czarny lakier, zestawiony z czarnymi felgami i posiada przyciemnione szyby. Cóż, już gdy to piszę, brzmi to słabo. Tego typu “kombinację kolorów” stosuje się najczęściej w przypadku mocno stuningowanych aut sportowych, a nie miejskich crossoverów. Chcąc pozostać przy klasycznych kolorach, znacznie lepszym wyborem byłby nawet biały lub srebrny lakier.

Kwestie stylistyczne to jedno, jednak w XV najważniejsze są zmiany mechaniczne. Jest ich co prawda mało, a jedyną prawdziwą zmianą jest zawieszenie. By zagwarantować lepsze właściwości jezdne w trudniejszym terenie, Subaru XV dysponuje podwyższonym zawieszeniem, względem Imprezy, o dodatkowe 75 mm.

31

Jeśli chodzi o środek, to tutaj jest poprawnie. Wszystko jest tam gdzie powinno być, proste, bez specjalnych udziwnień. Na liście wyposażenia znalazła się nawigacja, dwustrefowa klimatyzacja, tempomat czy komputer pokładowy – w skrócie, wszystko to co podczas użytkowania pojazdy przydaje się najbardziej.

Fotele oferowane w Subaru XV są takie jakich oczekujemy w tej klasie. Przeciętnie trzymają w zakrętach, lecz są naprawdę wygodne. Podczas testu przejechałem tym autem około 1000 kilometrów i ku mojemu zdziwieniu, dłuższe podróże nie są w nim wyzwaniem. Można spokojnie przemierzyć nim 300 kilometrów i mocno tego nie odczuć.

Podróżowanie w drugim rzędzie siedzeń również jest na przyzwoitym poziomie. XV ma sporą ilość miejsca na nogi oraz głowę, nawet dla wysokich osób. Jest to samochód kompaktowy, więc należy pamiętać, że najbardziej komfortowo podróżuje się w maksymalnie cztery dorosłe osoby.

Mając jednak na uwadzę, że mamy rok 2016 można oczekiwać czegoś więcej i powiedzieć, że wnętrze wypada po prostu trochę kiepsko. Nie mówię już nawet o twardych plastikach czy braku najnowszych technologii. Jest ono po prostu nieco przestarzałe i chyba wszyscy wyczekują odświeżonego modelu.

51

Jeśli chodzi o bagażnik to tutaj przypomina o sobie Impreza. Auto jest kompaktowych rozmiarów i taką ma też pojemność. 380 litrów to wartość po prostu przeciętna, a konkurenci mogą się pochwalić lepszymi wynikami również w uterenowionych wersjach.

W przypadku rozłożenia tylnych oparć pojemność powiększa się do 1270 litrów. Warto zaznaczyć, że oparcia składają się w proporcji 60-40 i po złożeniu dają równą podłogę. Nie jest ona idealnie płaska, lecz kąt oparć jest bardzo mały, co przekłada się na znacznie lepsze wykorzystanie przestrzeni bagażowej.

Z tyłu za wiele udogodnień nie znajdziemy. Najciekawszą jest lampa po lewej stronie dająca przeciętną ilość światła. Na plus jest dodatkowa przestrzeń pod podłogą na drobiazgi potrzebne podczas jazdy i zestaw naprawczy.

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Strona 1 z 2 1 2

Polecane
Komentarze
Nasi partnerzy