Renault Captur 1.5 dCi Intens – test

Captura możemy kupić w kilku wersjach silnikowych. Mamy dwie jednostki benzynowe z doładowaniem – 0.9 o mocy 90 koni mechanicznych i 1.2 ze 120. Jest też 1.5-litrowy diesel dCi, rozwijający moc 90 koni mechanicznych. Wszystkie są ekonomiczne, lecz największym zainteresowaniem cieszyć się będzie diesel i to właśnie z tym silnikiem kolejny raz miałem okazję się zaprzyjaźnić.

Nie jest to silnik, który będzie imponował osiągami czy przyspieszeniem. Prędkość maksymalna wynosi tutaj 171 km/h, a przyspieszenie do 100 km/h w 13 sekund nie jest czymś wartym chwalenia się. To jest jednostka, która została zaprojektowana bardziej do poruszania się po mieście i dawania radości… podczas wizyty na stacji benzynowej. Średnie spalanie w cyklu mieszanym wyniosło mnie ok. 5 litrów, a podczas jazdy w zakorkowanej przez remonty Łodzi ok. 6.

Samo poruszanie się tym autem należy do przyjemnych. Fotele są miękkie i dobrze trzymają się podczas jazdy, a zawieszenie nienagannie absorbuje nierówności. Dzięki zwiększonemu prześwitowi, auto dobrze sobie radzi w miejskiej dżungli, a krawężniki i mniejsze dziury nie robią na nim wrażenia. Tak samo jest z widocznością. Przednie szyba jest duża, a słupki nie ograniczają pola widzenia przy podjechaniu do skrzyżowania.

Zawieszenie auta zostało nieco utwardzone, dzięki czemu można czuć się pewniej i jechać nieco szybciej na łukach. Auto nie przechyla się, co zachęca do mocniejszego wdepnięcia. Pomimo, że jeździłem już tym silnikiem ostatnio przy okazji testu Clio, to tutaj jest on nieco bardziej żwawy, lecz nadal nie porywa. Tak jak mniejszy brat, jest to auto stricte do miasta.

Renault Captur jest dostępny już od 53 tysięcy złotych, co jest ceną podobną do konkurencyjnego Peugeota 2008, lecz dużo mniej od Opla Mokki. Przy dołożeniu dodatków jak w testowanym egemzplarzu, cena wzrasta do 71 650, lecz nie jest ona duża jak na auto tej wielkości.

Podsumowując, Captur to auto bardzo dobrze przeze mnie wspominane pomimo swoich wad. Samochód ma wiele ciekawych rozwiązań, dzięki którym wyróżnia się na tle mocnej konkurencji i przyciąga kolejnych klientów.

Za pomoc w realizacji materiału dziękujemy firmie Przyguccy Inter-Car, którzy użyczyli nam Renault Clio do sesji zdjęciowej.

Plusy Minusy
  • świetny pomysł na schowek
  • dobra widoczność
  • przesuwana tylna kanapa
  • ciekawie wyglądające, lecz mało funkcjonalne schowki pasażerów z tyłu
  • problematyczny system Bluetooth

Renault Captur 1.5 dCi Intens – zdjęcia z naszego testu

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz