Testy samochodów

Volkswagen Golf Alltrack – wielozadaniowiec

Uterenowione wersje codziennych samochodów to dziś chleb powszedni. Tym razem sprawdzamy propozycję od Volkswagena, czyli Golfa Alltrack.

Uterenowione wersje codziennych samochodów to dziś chleb powszedni. Tym razem sprawdzamy propozycję od Volkswagena, czyli Golfa Alltrack.

Volkswagen Golf to samochód niesamowicie wszechstronny. W ofercie znajdziemy łącznie 10 odmian tego modelu, 4 wersje nadwozia i łącznie aż 26 jednostek napędowych. Miałem go okazję testować wielokrotnie i za każdym razem pozytywnie zaskakiwał oraz spełniał wszelkie oczekiwania.

Tym razem postanowiłem wziąć pod lupę jego uterenowioną odmianę Alltrack, bazującą na wersji kombi. Z zewnątrz samochód wyróżnia się wyłącznie przeprojektowanymi zderzakami z plastikowymi osłonami imitującymi metalowe płyty ochronne oraz dodatkowymi nakładkami na progi.

W kwestii wyglądu należy wspomnieć, że testowy egzemplarz to wersja przed faceliftingiem przeprowadzonym na początku tego roku. Nie wpływa to jednak w żaden sposób na test, gdyż zmiany są jedynie kosmetyczne i ograniczyły się do nowych lamp przednich i tylnych. Więcej o nich w osobnym teście wersji po liftingu.

Wersja Alltrack nie wprowadza w środku żadnych zmian. To co otrzymujemy to po prostu topowa odmiana Golfa z bardzo bogatym wyposażeniem. Mowa tutaj o skórzanych fotelach, systemie inforozrywki z 8-calowym wyświetlaczem czy ogromnej ilości systemów bezpieczeństwa.

Wnętrze jest również przyjemne w odbiorze wizualnym. Na pokładzie znajdują się plastiki dobrej jakości. kolorystyka jest stonowana, a jedynie detale przypominają, że nie jest to „zwykły” Golf. Fotele otrzymały specjalne przeszycie z nazwą wersji, nakładki na progi otrzymały logo „Alltrack”, a w tunelu środkowym pojawiło się oznaczenie napędu na cztery koła „4Motion”.

Cały proces „uterenowienia” samochodu (w tym napęd na cztery koła) nie wpłynął w żaden sposób na ilość miejsca w środku czy pojemność bagażnika i zbiornika paliwa. W pierwszym rzędzie miejsca jest bardzo dużo i bez problemu można znaleźć komfortową pozycję. Podobnie jest z tyłu. Ilości miejsca na nogi i głowę nie brakuje, lecz komfortowo będą podróżowały tylko dwie osoby z uwagi na występujący masywny tunel środkowy.

Idąc dalej, bagażnik nie różni się niczym od klasycznego Golfa Varianta. Legitymuje się pojemnością 605 litrów, a na miejscu są uchwyty na siatki, lampka, gniazdko 12V i wiele haczyków. Dodatkowo po złożeniu tylnej kanapy (są wygodne rączki do złożenia w komorze bagażnika) otrzymujemy równą i płaską przestrzeń, a pojemność wzrasta do 1620 litrów.

Oferta przewiduje możliwość zakupu Golfa Alltrack z trzema silnikami. Jednostki benzynowe reprezentuje 2-litrowe TSI o mocy 180 KM z DSG, a diesla natomiast 2.0 TDI w dwóch wariantach mocy – 150 KM i 184 KM, przy czym słabszy dostępny jest z 6-biegowym manualem, a mocniejszy z 7-biegowym DSG.

Testowy egzemplarz został zestrojony w najmocniejszym wariancie, czyli pod maską znajduje się 2-litrowy turbodiesel o mocy 184 KM. Jest to silnik znany m.in. z Golfa GTD, Skody Octavii RS czy Seata Leona ST. Autem tej jednostki wysoki moment obrotowy, który wynosi maksymalnie nawet 380 Nm.

Jak na niemalże 200-konnego diesla przystało, Golf Alltrack potrafi zaskoczyć swoimi możliwościami. W kwestii osiągów, czas jaki jest potrzebny na sprint do “setki” to zaledwie 7,8 sekundy, a prędkość maksymalna to 219 km/h. Podczas codziennej jazdy, wysoki moment obrotowy pozwala na sprawne wyprzedzanie na autostradzie, czy efektowny start spod świateł.

Spore możliwości nie oznaczają w tym wypadku wysokiego spalania. Podczas całego testu średnie zużycie paliwa wyniosło zaledwie nieco ponad 7 litrów / 100 km. W trasie możemy liczyć nawet na ok. 5 litrów, a w mieście ok. 8 litrów. Wszystko zależy jednak od stylu jazdy – dynamiczna jazda może oznaczać znaczne zwiększenie spalania.

Aby zagwarantować jak największe możliwości, oprócz wspomnianych plastików, Volkswagen wprowadził wiele zmian, których nie widać na pierwszy rzut oka. Mowa o prześwicie, który został zwiększony o dodatkowe 17,5 mm oraz specjalnych osłonach silnika, skrzyni biegów i napędu.

Jak się jeździ uterenowionym Golfem? Jeśli chodzi o codzienne poruszanie się autem w mieście, to nie mam mu kompletnie nic do zarzucenia. Auto dobrze trzyma się drogi, zawieszenie stabilnie trzyma nadwozie nawet w większych zakrętach, a układ napędowy bardzo dobrze przekazuje informacje, gdzie w danym momencie znajduje się dane koło i można z łatwością “wyczuć samochód”.

Wyjazd na boczne drogi również nie jest straszny. Spokojnie możemy jechać na szutrowych, czy lekko piaszczystych odcinkach bez strachu o odpryski na lakierze, czy uszkodzenie podwozia. Nie ma tutaj mowy o “płynięciu” nad dziurami, szczególnie z uwagi na 18-calowe felgi i opony 225/45. Większe dziury czuć, lecz to raczej dudnienie, niż strach o urwane koło.

Wyprawa w iście terenowe rejony to jednak mocna niepewność. Podczas testu Golf Alltrack poradził sobie bez większego problemu z małymi podjazdami, czy szybszym przejazdem po piasku, lecz to nie jest terenówka. Wjazd na bardzo wymagający teren lub, co gorsza, bagniste podłoże będzie oznaczało wyprawę na najbliższą farmę w poszukiwaniu traktora.

Volkswagen Golf w wersji Alltrack to urzeczywistnienie wszechstronnego kombi. Auto jest pojemne, wygodne, nie najgorzej wygląda i nie straszne są mu miejskie krawężniki, polskie dziury czy boczne drogi.

Mimo swojej nazwy, ogromnej liczby osłon i napędu na cztery koła, nie należy go uznawać za “wszystko-umiejący” samochód terenowy, niczym Mercedesa Klasy G. To nadal kompaktowe kombi, które nieco więcej potrafi, lecz ma sprawiać jedynie wrażenie terenowego.

Tekst: Michał Śniadek

8
Osiągi i zużycie paliwa
Przestrzenność i komfort
Cena i wyposażenie
Nowoczesność
Właściwości jezdne

2017 Volkswagen Golf Alltrack 2.0 TDI – zdjęcia z naszego testu

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Dane techniczne

Paliwo
Diesel
Silnik
0,0
Nadwozie
Kombi

Czytaj więcej na temat:

Subkrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz