Lexus LC 500h – imponująca wizja przyszłości

Wygląda niczym samochód koncepcyjny, a jednak jest oferowanym dziś samochodem sportowym. W naszym teście wyjątkowy Lexus LC w hybrydowym wariancie LC 500h.

Lexus LC to jeden z najnowszych samochodów typu GT na rynku. Jego premiera odbyła się w styczniu 2016 roku podczas targów w Detroit, a produkcja rozpoczęła dopiero w marcu 2017 roku. Gdy zobaczyłem pierwsze zdjęcia modelu podczas jego premiery, design mi się w ogóle nie podobał. Wydawało mi się, że kształt reflektorów jest przesadzony, a bryła nadwozia zbyt duża – auto jest bardzo szerokie (1920 mm) i bardzo niskie (1345 mm) przez co wydaje się, że samochód jest nieproporcjonalny.

Po kilku dniach testu zacząłem LC postrzegać zupełnie inaczej i bardzo polubiłem ten nieco szalony wygląd. Zestawiając go z Porsche 911, Mercedesem-AMG GT, czy nawet z Aston Martinem DB11, Lexus LC znacząco się wyróżnia i wydaje się być najmniej nudny względem konkurencji. Ale jak inaczej może się prezentować samochód, który przez producenta jest dumnie reklamowany jako pojazd zaprojektowany przez 4000 osób?

W codziennej jeździe na naszych drogach, Lexus LC zwraca na siebie uwagę niezależnie od sytuacji i nawet w ponurym szarym lakierze. Niejednokrotnie zdarzało mi się, że stojąc na czerwonym świetle, ludzie podbiegali zrobić zdjęcie i nagrać jak rusza, a na stacji benzynowej chcieli zamienić dwa zdania i pogratulować samochodu. Siedząc za kierownicą LC możemy też liczyć na zdjęcia od carspotterów – tylko ten konkretny egzemplarz ma 20 zdjęć w popularnym Autogespot.

previous arrow
next arrow
Slider

Wnętrze to najnowsza wizja designerów Lexusa. W odróżnieniu od innym modeli producenta, tutaj deska rozdzielcza jest rozdzielona na dwie sekcje, a ekran został odosobniony w górnej części. Całość prezentuje się nowocześnie i luksusowo. Ograniczono też ilość przycisków do minimum, przenosząc wiele funkcji takich jak podgrzewanie i wentylacja foteli bezpośrednio do systemu inforozrywki. Przyczepić można się do wyłącznie jednego uchwytu na napój i jego lokalizacji, braku miejsca na telefon inny niż schowek oraz podłokietnika, z którego nie można wyprowadzić kabli na zewnątrz.

W zależności od wybranej wersji wyposażenia z trzech możliwych wariantów, do wyboru mamy fotele komfortowe oraz kubełkowe fotele sportowe. W testowanym modelu w wersji SuperTurismo zastosowane są te sportowe i są one wielozadaniowe. Przy agresywnej jeździe dobrze trzymają nasze ciało i jednocześnie są na tyle komfortowe, że nie czułem zmęczenia po przejechaniu niemalże 1000-kilometrowej trasy na północ Polski.

Mówi się, że sportowe coupe to samochody wyłącznie 2-osobowe, nawet mając z tyłu dodatkowe 2 miejsca. W przypadku Lexusa LC, czyli konstrukcji 2+2, jest dokładnie tak samo. Osoby dorosłe mogą zasiadać wyłącznie z przodu, a próby zasiadania z tyłu mogą skończyć się co najwyżej bólem nóg podczas składania oparcia poprzedzającego fotela. Z tyłu nawet nastolatkowie będą mieli mało miejsca, a jedynym pasażerem mogą być małe dzieci w fotelikach – dla nich są dostępne uchwyty isofix.

Kwestia bagażnika w samochodzie sportowym takim jak Lexus LC jest drugo-, jak i nawet trzeciorzędna. Jednak każdemu zdarza się jechać na spotkanie, czy w odwiedziny do rodziny i czemu mielibyśmy jechać dużą limuzyną, zamiast naszym sportowym autem? Tutaj pojemność bagażnika jest wyjątkowa niska – wynosi zaledwie 172 litry, czyli ilość miejsca wystarczy na dwie małe walizki i kilka drobiazgów. Jest to spowodowane umieszczeniem z tyłu pod podłogą akumulatora i zestawu naprawczego, a nieco niżej 82-litrowego zbiornika paliwa oraz układu przeniesienia napędu.

previous arrow
next arrow
Slider

Lexus LC zadebiutował w styczniu 2017 roku w wersji z konwencjonalnym napędem sygnowanym LC 500, a dwa miesiące później, świat ujrzała hybrydowa wersja wyróżniająca się dopiskiem “h”. Aktualnie inżynierowie pracują nad mocniejszym i mocno zmodyfikowaną odmianą LC F, która ma pojawić się na początku 2019 roku i być najmocniejszym oraz najszybszym Lexusem w historii.

W klasycznej wersji, pod maską gości 5-litrowy silnik V8 generujący 477 KM i 540 Nm. Jest to jednostka wyjęta ze sportowych modeli z dopiskiem “F” – RC F oraz GS F. Tutaj za przełożenie napędu odpowiedzialna jest 10-stopniowa, klasyczna 1-sprzęgłowa skrzynia biegów, a cała moc przekazywana jest na tylną oś.

Testowy egzemplarz to jednak wariant hybrydowy LC 500h. Jest to wyjątkowa konstrukcja wykorzystująca 3,5-litrowy, 299-konny silnik V6 jako bazę, a wraz z nim współpracuje 179-konny silnik elektryczny. Całość zarządzana jest nowatorską skrzynią biegów typu Multistage Hybrid, w której skład wchodzi przekładnia e-CVT o 10 biegach oraz 4-biegowy klasyczny automat. Łączna ilość mocy to 359 KM i jest ona przekazywana wyłącznie na tylną oś.

previous arrow
next arrow
Slider

Odczucia z jazdy są niesamowite. Samochód po prostu jeździ dokładnie tak jak wygląda – fenomenalnie. Inżynierom udało się uzyskać niemalże idealne rozłożenie wagi pojazdu – 52/48, co przekłada się na wręcz genialne właściwości jezdne.

Chyba najlepsza rzeczą jest układ kierowniczy. Lexus LC precyzyjnie reaguje na ruch kierownicą i jedzie dokładnie tak jak sobie tego życzymy. Nawet najdrobniejsza, nagła zmiana kierunku jazdy jest idealnie odzwierciedlania i mamy poczucie perfekcyjnej kontroli nad sytuacją.

Byłem pod ogromnym wrażeniem zawieszenia. W tym aucie spodziewamy się, że będzie ono bardzo utwardzone, a 10-sekundowy zjazd z idealnie gładkiej nawierzchni będziemy pamiętać do końca dnia. Tutaj tego nie ma. Zawieszenie co prawda nie jest miękkie, lecz sporo nam wybacza. Wjazd w lekką dziurę nie skończy się urwanym kołem, a jedynie lekką pracą amortyzatora.

Dla lepszego dostosowania samochodu do aktualnej sytuacji drogowej oraz naszych preferencji, mamy do dyspozycji łącznie 7 trybów jazdy, które wpływają na pracę silnika, skrzyni biegów, zawieszenia oraz kontroli trakcji. Na tę ostatnią mamy również wpływ drugim przełącznikiem za kierownicą, który możemy ją częściowo lub całkowicie wyłączyć oraz ustawić w tryb Snow, aby wspierała nas na zaśnieżonych drogach.

previous arrow
next arrow
Slider

Jazda samochodem o takich rozmiarach powoduje oczywiste problemy w codziennym użytkowaniu. Jak wspomniałem na początku, auto jest bardzo szerokie i niskie oraz ma załamaną proporcję samochodu. Większość innych użytkowników dróg traktuje nas jakbyśmy mieli maksymalnie 1,6 m szerokości. To powoduje, że łatwo o podbramkową sytuację, w której jesteśmy zmuszeni ratować nasze lusterka boczne lub nie jesteśmy w stanie dalej jechać, gdyż droga jest zbyt wąska i nie zmieścimy się w autobusem jadącym z naprzeciwka.

Problemem jest też poruszanie się wszelkimi bocznymi drogami, a te o kiepskiej nawierzchni odpadają już na wstępie. Wszystko z uwagi na ogromne, 21-calowe felgi i niskoprofilowe opony. Często zdarzało mi się nadrobić kilkadziesiąt kilometrów, tylko aby nie otrzymać rachunku za komplet nowych felg.

Z uwagi na zimową aurę podczas testu, nie miałem okazji zabrać samochodu na tor i sprawdzić, co potrafi, gdy nie mamy ograniczeń. Nie było mi dane sprawdzić, czy auto faktycznie rozpędza się do „setki” w 5 s oraz na ile pozwala tryb Sport+ z wyłączoną kontrolą trakcji. To i wiele więcej postaram się sprawdzić podczas testu benzynowej wersji LC 500 z 5-litrowym V8 pod maską.

Pomiary spalania
 Cykl Śr. zużycie paliwa Mierzony dystans Śr. prędkość Lokalizacja
Miasto: 9,4 l / 100 km 50 km śr. 39 km/h Łódź
Mieszany: 10,2 l / 100 km 120 km śr. 57 km/h woj. łódzkie
Trasa: 8,6 l / 100 km 60 km śr. 76 km/h woj. łódzkie
Autostrada: 9,8 l / 100 km 300 km śr. 137 km/h autostrada A1
Autostrada: 12,8 l / 100 km 200 km śr. 178 km/h Niemcy

Lexus LC to samochód, który wydaje się być z innej planety. Ma odważny i przepiękny design, który robi ogromne wrażenie, gdy napotkamy go na drodze, a samochód nie zestarzeje się przez najbliższe kilkanaście lat. Jego właściwości jezdne są kapitalne, a komfort podróżowania szokująco wysoki jak na sportowe GranTurismo.

Hybrydowa wersja w tym modelu dla wielu jest nieporozumieniem, lecz w praktyce jest to ciekawa propozycja z uwagi na nadal świetne osiągi oraz ogromne oszczędności podczas tankowania. Przecież nie dla każdego ważne jest aby samochód strzelał z wydechu na postoju, prawda?

Tekst: Michał Śniadek

2018 Lexus LC 500h SuperTurismo – zdjęcia z naszego testu

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz