Touareg to ostatni Volkswagen z dieslem V8

Według niemieckiej marki w przyszłości stać się ma “pojazdem kolekcjonerskim”.

Świat motoryzacji podzielił się ostatnio na dwa obozy, które przeciwstawnie do siebie patrzą na temat przyszłości wielolitrażowych silników. Pierwsze grono do którego zaliczyć możemy Mercedesa-AMG oraz BMW twierdzi, że silniki V12 i V8 są już reliktami i dlatego powoli rezygnuje z ich wykorzystywania w swoich pojazdach. Drugi obóz, którego przedstawicielami są Lamborghini oraz Rolls-Royce widzi w tych silnikach jeszcze potencjał i w związku z tym, nie zamierza z nich rezygnować w najbliższych latach.

Dosyć dużym zaskoczeniem w sprawie okazała się informacja, że Volkswagen zamierza niebawem wypuścić na rynek Touarega z turbodoładowaną jednostką diesla V8 generującą moc 421 KM. Fani niemieckiego koncernu niezwykle pozytywnie zareagowali na tę wieść, jak się jednak okazuje – był to bardzo powierzchowny powód do świętowania.

Szef marketingu marki – Jurgen Stackmann opisał niedawno Volkswagena Touarega V8 jako “auto kolekcjonerskie”. Dlaczego?

Odbyliśmy w zarządzie Volkswagena wiele długich rozmów i doszliśmy do wniosku, że Touareg to najlepszy samochód na otrzymanie jednostki V8. Jest tak, ponieważ jest to pojazd, który znajdzie swoich klientów na całym świecie. Możliwość wyposażenie Touarega w silnik V8 to szczególny zaszczyt dla modelu i wierzę, że pewnego dnia będzie on autem kolekcjonerskim. Dlaczego tak? Ponieważ najprawdopodobniej będzie to ostatni samochód z wysokoprężnym silnikiem V8, jaki stworzyła nasza marka.

Jurgen Stackmann

Jak więc widać dodanie do oferty pojazdu wielolitrażowego silnika było powierzchownym, dobrym sygnałem. Pod nim kryła się bardzo zła wiadomość dla fanów silników tego typu. Nie wydaje się, aby Stackmann miał jakiekolwiek powody by kłamać. Tym samym Volkswagena zaliczyć możemy do obozu firm, które nie widzą przyszłości dla jednostek V12 i V8.

źródło: Motor1

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty: