Duchowy następca McLarena F1 będzie zasilany silnikiem V12 o pojemności 3,9-litra

Gordon Murray – główny projektant McLarena F1 zdradził kilka szczegółowych informacji o swoim nowym projekcie.

W marcu tego roku Gordon Murray – główny projektant McLarena F1 przedstawił pierwsze informacje dotyczące prac nad następcą legendarnej maszyny. Teraz otrzymaliśmy kolejną dawkę wiadomości o samochodzie. Wiemy przede wszystkim, że nazywać się będzie T.50 Supercar.

Dowiedzieliśmy się przede wszystkim, że samochód nazwany został T.50 Supercar i zasilany będzie przez 3,9-litrowy, wolnossący silnik V12. Jednostka umieszczona zostanie centralnie, pomiędzy obiema osiami auta i dostarczać będzie 660 koni mechanicznych oraz 450 Nm. Murray jest szczególnie dumny z tego, że silnik “kręcić się” będzie do 12,1 tysięcy obr/min, co czyni go rekordzistą w tym aspekcie uwzględniając samochody produkowane seryjnie.

Moc silnika przekazywana będzie jedynie na tylną oś pojazdu przez sześciobiegową, manualną przekładnię zaprojektowaną wspólnie z brytyjskimi specjalistami z firmy Xtrac. Za wytracanie prędkości odpowiedzialny będą węglowo-ceramiczne tarcze hamulcowe. Co ważne – cała konstrukcja ważyć ma jedynie 980 kilogramów.

Kokpitu nawiązywać będzie do wnętrza McLarena F1, z centralnie umieszczoną kierownicą i siedzeniem kierowcy. Również układ aerodynamiczny czerpać będzie z rozwiązań jakie wykorzystane były przy tworzeniu modelu F1, jednak dodane zostaną do nich nowoczesne, innowacyjne pomysły. Gordon Murray zapowiedział, że auto posiadać będzie najbardziej zaawansowaną aerodynamikę spośród wszystkich samochodów dopuszczonych do ruchu publicznego.

T.50 Supercar produkowany będzie w Wielkiej Brytanii, według planu powstać ma jedynie 100 egzemplarzy maszyny. Pierwsze dostawy do klientów zapowiedziane zostały na początek 2022 roku. Cena za jedną sztukę? Powyżej 2 milionów funtów brytyjskich bez doliczonego podatku.

źródło: Motor1

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty: