The Grand Tour całkowicie zmienia formułę w 4 sezonie

Jeremy, Richard i James wracają jeszcze w tym roku, jednak nie będziecie zadowoleni z liczby odcinków i kilku innych zmian.

Zacznijmy od pozytywnej wiadomości – The Grand Tour powraca jeszcze w tym roku, co oznacza, że do premiery 4 sezonu pozostały jedynie dwa miesiące. Pierwszy odcinek specjalny nowego sezonu zostanie wyemitowany w okresie świąt Bożego Narodzenia, pod koniec grudnia.

Jednakże zgodnie z zapowiedziami z ostatniego odcinka 3 sezonu oraz krótkich informacji publikowanych w social media przez ostatnie kilka miesięcy, nowy sezon będzie się znacząco różnił od poprzednich i od teraz będziemy mogli oglądać jedynie odcinki specjalne.

Nowy format odcinków

Cały 4 sezon ma być wypełniony odcinkami specjalnymi, czyli wyprawami, nietypowymi wyprawami oraz dużymi porównaniami samochodów. To oznacza, że wszystkie odcinki będą teraz dłuższe i prawdopodobnie będą dzielone na dwie części, emitowane z tygodniowym opóźnieniem.

Nie zobaczymy już elementów z publicznością oraz klasycznych testów samochodów wykonywanych na torze Eboladrome. The Grand Tour od teraz nie będzie miał własnego studia, a wszystkie epizody będą nagrywane w terenie.

Odcinki nie będą emitowane jeden za drugim

Wiele osób po ogłoszeniu nowego formatu The Grand Tour miało nadzieje, że po roku przerwy, będzie mogła cieszyć się ponownie 13 tygodniami z Clarksonem, Hammondem i Mayem, lecz tym raz w odcinkach specjalnych, a nie zwykłych epizodach z testami samochodów. Nic bardziej mylnego.

Liczba odcinków 4 sezonu nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, jednak już teraz wiadomo, że ma ich być znacznie mniej niż dotychczas. Wynika to z kilku rzeczy. Po pierwsze nagrywanie odcinka specjalnego to znacznie więcej planowania, organizowania transportu, pozwoleń, czy kwestii bezpieczeństwa, a na koniec montażu.

O ile zwykły odcinek z dwoma testami samochodów i okrążeniem na torze zajmuje 2-3 tygodnie i jeśli testy wykonywali inni prezenterzy, to można nagrywać nawet trzy odcinki równocześnie, to cały proces nagrania odcinka specjalnego z trójką prezenterów może trwać nawet 3-4 miesiące.

Andy Wilman, główny producent The Grand Tour, ogłosił, że odcinki 4 sezonu nie będą emitowane jeden po drugim, gdyż materiał nie jest gotowy. Jeśli wszystkie odcinki miałyby być emitowane razem, to czas oczekiwania na nowy sezon wynosiłby przynajmniej 3 lata.

Rocznie zobaczymy jedynie…

Dotychczas w sezonach The Grand Tour mieliśmy okazję zobaczyć 1 lub 2 odcinki specjalne i trwały one od 60 minut do ok. 2 godzin. Jak powiedział Andy Wilman w niedawnym wywiadzie w programie Freddy’iego Clode, ekipa nie była w stanie wyprodukować więcej materiału, by zdążyć przed rozpoczęciem nowego sezonu.

Możemy śmiało założyć, że teraz będzie podobnie i rocznie zobaczymy dwa odcinki specjalne po ok. 2 godziny. The Grand Tour posiada teraz nową firmę zajmującą się produkcją odcinków, jednak z uwagi na inne obowiązki prezenterów, prawdopodobnie będą oni mieli znacznie mniej czasu na nagrywanie programu.

Wilman zapowiedział, że odcinek, który zobaczymy w te święta początkowo zawierał 2 godziny i 15 minut materiału, jednak po pierwszym montażu został skrócony do 1 godziny i 45 minut.

Drugi odcinek specjalny ma się pojawić latem 2020 roku. Możliwe, że jesienią będziemy mogli obejrzeć następną wyprawę Clarksona, Hammonda i Maya.

Warto zaznaczyć, że nie jest pewne jak długo będzie trwał 4 sezon i czy wraz z 2021 rokiem zobaczymy od razu 5 sezon. Istnieje możliwość, że nadchodząca seria będzie trwała dłużej niż 12 miesięcy, a następny, 5 sezon pojawi się nieco później. Możliwe, że Amazon będzie chciał wstrzymać się nieco i zobaczyć reakcję widzów na dwa potwierdzone odcinki, a następnie wprowadzić kolejne zmiany formatu show.

James May podczas nagrywania Our Man In Japan / fot. DriveTribe

Nowe programy Clarksona, Hammonda i Maya

Mniejsza liczba odcinków The Grand Tour w roku, będzie częściowo wynagrodzona przez Amazon nowymi programami z udziałem Jeremy’iego Clarksona oraz Jamesa Maya.

Jeremy nagrywa nowy program o byciu farmerem. Ma się nazywać “Kupiłem farmę” (ang. I Bought The Farm) i jego premiera powinna odbyć się jeszcze w tym roku. Nagrywanie rozpoczęło się w czerwcu bieżącego roku.

James May nagrywa program “Our Man In Japan”, w którym przybliży on Japonię z perspektywy turysty. Dodatkowo May kontynuuje swoje filmy o gotowaniu, które przed The Grand Tour publikował regularnie na swoim kanale YouTube. Wraz z ekipą DriveTribe założył nowy portal, jednak tym razem jest on w tematyce kulinarnej – FoodTribe. Posiada on własny kanał YouTube, na którym pojawiają się materiały o jedzeniu przygotowywane m.in. przez Jamesa.

Richard Hammond również nagrywa własny program. Jednakże Chomik postanowił być wierny Discovery i tak właśnie tam nagrywa swoje nowe show “Richard Hammond’s Big”.

Zakaz kopiowania. Zachęcamy portale pokroju WRC do znalezienia informacji we własnym zakresie i podania źródeł. Zostaliście ostrzeżeni.

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz