Elektryczne Ferrari nadchodzi i potwierdzają to dokumenty patentowe

Najpierw ogłoszenie prac nad SUV-em, teraz wyciekły informacje o pracach nad samochodem elektrycznym.

Przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Nie chodzi już teraz wyłącznie o spełnianie chorych norm emisji spalin. Jak się okazuje klienci szukają sportowych samochód elektrycznych, gdyż te są w stanie zagwarantować niespotykane dotąd osiągi. Chyba najlepszym przykładem jest Rimac C_Two, który wkrótce zadebiutuje w Genewie i na pokładzie będzie miał 1914 KM, 2300 Nm i pozwalać będzie na przyspieszenie do “setki” w 1,85 sekundy i maksymalnie jechać 412 km/h.

Są to wartości, o których dziś Ferrari może jedynie marzyć. Najmocniejszym aktualnie oferowanym modelem jest hybrydowe SF90 Stradale, które na pokładzie ma łącznie 1000 KM i pozwala na sprint od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy, a prędkość maksymalna musi być na tyle niezbyt interesująca, że próżno jej szukać w oficjalnych komunikatach marki.

Najwyraźniej Ferrari planuje zmienić swoją sytuację i wkroczyć na nową w segment hipersamochodów i konkurować z najmocniejszymi. Do internetu właśnie wyciekły dokumenty patentowe złożone przez Ferrari przedstawiające samochód elektryczny wyposażony w 4 silniki, po jednym na każde koło. W opisie czytamy, że wszystkie silniki będą sterowane osobno, co ma poprawić dynamikę i pozwolić lepiej kontrolować samochód w zmiennych warunkach drogowych.

Nieznane są szczegóły pierwszego w historii elektrycznego Ferrari. Możemy śmiało zakładać, że auto będzie gotowe najszybciej w przeciągu 5 lat i oferować będzie ok. 1200-1400 KM, co pozwoli się zbliżyć osiągami do nadchodzącej Tesli Roadster drugiej generacji oraz wspomnianego Rimaca C_Two. Oczywiście zakładając, że do tego czasu czołowi producenci samochodów elektrycznych nie zaprezentują jeszcze mocniejszych i szybszych modeli.

2019 Ferrari SF90 Stradale

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: Taycan EV Forum

Peugeot 2008 GT 1.2 PureTech 155 - test przyspieszenia

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz