Suzuki Jimny pożegna się niebawem z europejskim rynkiem

Samochód nie spełnia rygorystycznych norm emisji dwutlenku węgla jakie obowiązują na terenie UE. Japońska marka nie zamierza się jednak szybko poddawać i ma plan przywrócenia modelu.

Przykładów na to jak krzywdzące dla świata motoryzacji są normy narzucane przez Unię Europejską można wymienić bardzo bardzo wiele. Przyzwyczailiśmy się że dotykają one zwykle sportowych maszyn, pod maskami , których pracują wielolitrażowe silniki. Na celowniku UE pojawić się jednak mogą również i małe auta, które ze sportowym charakterem nie mają wiele wspólnego.

Chociaż za napędzanie nowego Suzuki Jimny odpowiada silnik o pojemności skokowej zaledwie 1,5 litra, to jednostka ta nie spełnia rygorystycznych norm narzuconych przez regulatorów z Brukseli. Motor ten emituje za duże ilość dwutlenku węgla, przez co samochód, jak donosi portal Autocar, niebawem zniknie z naszego rynku.

Popyt na Jimny jest niezwykle duży, więc wycofanie auta z rynku byłoby znacznym ciosem w finanse japońskiej marki. Z uwagi na to firma nie zamierza się poddawać i już znalazła sposób, aby ominąć restrykcje narzucone przez Unię Europejską.

Z pojazdu usunięta zostanie tylna kanapa, a bagażnik zostanie powiększony, następnie maszyna zarejestrowana zostanie na nowo jako… klasyczny van. Tym samym stanie się autem użytkowym, a te podlegają pod inne wymagania emisji spalin, w których Suzuki Jimny, z dostępnym w tym momencie silnikiem 1,5 mieści się idealnie.

Jeżeli Japończycy podążą tą drogą, zyskają na tym również klienci, gdyż auto sprzedawane będzie za niższą cenę. Zaznaczmy, że tylko jeden ze sposobów, na ominięcie wymagań Brukseli, istnieje możliwość, że po jakimś czasie w salonach zobaczymy niezmienione Suzuki Jimny, jednak z zmodyfikowana jednostką.

2019 Suzuki Jimny

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: Autocar

2020 Porsche Cayenne GTS - dźwięk wydechu + ruszania

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz