FCA i PSA łączą się w koncern Stellantis

Po zakończeniu w grudniu fuzji pomiędzy Fiat Chrysler Automobiles i PSA Group, została właśnie powołana nowa spółka, która stanie się czwartym największym producentem samochodów na świecie.

Korporacje żądzą się własnymi prawami, a ich decyzje mogę wydawać się często nielogiczne lub bezsensowne, niemniej jednak zawsze ukierunkowane są na zysk i zalety. Tym razem dwóch znaczących graczy na arenie motoryzacyjnej postanowiło połączyć wspólnie siły i powołać spółkę Stellantis.

Nazwa świeżo utworzonego koncernu Stellantis ma pochodzić od od łacińskiego czasownika „stello”, co oznacza „rozjaśniać się gwiazdami”, co niekoniecznie pasuje do którejkolwiek z tych firm. W powstanie nazwy zaangażowane były kierownictwa obu firm, a w przypadku PSA szyld ten został dodatkowo uzgodniony z działem marketingowym i PR-u.

Dodatkowo koncerny postanowiły w pewnym stopniu rozjaśnić sens nazwy nowo powstałej spółki:

Łacińskie pochodzenie nazwy to hołd dla bogatej historii jej założycieli, a ewokacja astronomii oddaje prawdziwego ducha optymizmu, energii i odnowy, który napędza to zmieniające się w branży połączenie.

Przejdźmy jednak do tego, jak nowa spółka będzie się prezentowała w praktyce. Ci, którzy obawiali się, że ta dość niespotykana nazwa pojawi się na maskach samochodów mogą spać spokojnie. Szyld ten jest tylko czysto korporacyjny i jego logo, które jeszcze nie powstało, nie trafi do żadnego samochodu. W grudniu, kiedy to dochodziło do ostatecznej fuzji, koncerny zapowiedziały, że cały proces potrwa do pierwszego kwartału 2021 roku. Decyzją akcjonariuszy Stellantis, dyrektorem generalnym spółki na okres pięciu lat zostanie Carlos Tavares, który aktualnie sprawował tę samą funkcję w PSA Group.

Według oficjalnych danych, nowa spółka będzie czwartym, co do wielkości producentem samochodów na świecie, z rocznymi dostawami na poziomie około 8,7 miliona pojazdów. Pod jej skrzydłami znajdzie się wiele czołowych marek pokroju Dodge-a, Rama, Jeepa, Citroena, czy też Peugeota. Dodatkowo Stellantis zamierza stworzyć dwie platformy, które stanowić będą podstawę dla około 70 procent produkowanych samochodów. Trzeba przyznać, że tak szerokie dzielenie się technologią pozwoli zaoszczędzić spore fundusze, które można będzie przeznaczyć na dalszy rozwój koncernu.

2021 Dodge Charger SRT Hellcat Redeye

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

2020 Peugeot 208 GT Line – zdjęcia z naszego testu

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

2019 Citroën C3 – zdjęcia z naszego testu

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

TEST: 2020 Audi RS6 Avant C8 - omówienie modelu i jazda próbna

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz