Nadchodzi wszechpotężne Lamborghini Huracan STO

Model zadebiutuje już 18. listopada.

Lamborghini Huracan jest już stosunkowo starym modelem, który zadebiutował w 2014 roku i od tego czasu doczekał się wielu dodatkowych wersji. Jego poprzednik Gallardo był produkowany przez dziesięć lat, co mogłoby oznaczać, że Huracan zmierza powoli do kresu swojego istnienia. Z tego też powodu włoska marka postanowiła przygotować jego topową odmianę STO, która właśnie doczekała się pierwszego zwiastuna.

Trzeba przyznać, że grafika opublikowana w mediach społecznościowych nie jest zbyt odkrywcza i rzuca nam jedynie mglisty obraz tego, jak może wyglądać włoska bestia. Topowy wariant Super Trofeo Omologato został ukryty pod białym płótnem spod którego prześwitują kształty oraz przednie reflektory modelu. Jednak najważniejsza informacja została ukryta w podpisie zdjęcia, a jest nią zapowiedź oficjalnej premiery, która odbędzie się 18 listopada o godzinie 16:00 czasu polskiego.

Lamborghini Huracan STO będzie w dużej mierze zainspirowane torowym supersamochodem Huracan Super Trofeo, niemniej jednak otrzyma ono homologacje drogową. Według krążących pogłosek, w jego wnętrzu spocznie 5,2-litrowe, wolnossące V10 Evo, które powinno generować ponad 650 KM mocy oraz co najmniej 600 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jednak informacja ta nie została jeszcze potwierdzona przez włoską markę.

Powinniśmy również spodziewać się, że Lamborghini Huracan STO pójdzie w ślady pozostałych wersji modelu i doczeka się znacznego odchudzenia poprzez szersze zastosowanie włókna węglowego w konstrukcji pojazdu. Według doniesień, włoska marka dąży do zrzucenia zbędnych 150 kg, dzięki czemu topowy wariant STO ważyłby zaledwie 1272 kg.

Topowe Lamborghini Huracan STO zadebiutuje już 18. listopada o godzinie 16:00 czasu polskiego.

2020 Lamborghini Huracan Evo od Novitec

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Źródło: Lamborghini

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz